0

Czy opalanie jest niebezpieczne?

alli

Organizacje walczące z chorobami nowotworowymi oraz inne instytucje zainteresowane tym problemem, prowadzą szeroko zakrojone kampanie informacyjne, których jednym z elementów jest powiększanie świadomości w temacie ryzyka płynącego ze zbyt intensywnego opalania oraz przebywania w zasięgu działania światła słonecznego. Do najczęściej wymienianych zagrożeń zalicza się udar słoneczny, odwodnienie organizmu, oparzenia oraz nowotwory. Czy więc korzystanie z dobrodziejstw energii słonecznej jest faktycznie takie złe?

Okazuje się, że wcale nie. Gdyby te zagrożenia były w rzeczywistości tak poważne, to na Ziemi w ogóle nie powstało by życie. Organizm ludzki potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania tak w sferze psychicznej, jak i fizycznej, stałego dostępu do światła. Zapewnia ono syntezę witaminy witaminy D, odpowiadającej za poprawną gospodarkę fosforo-wodorową oraz odpowiednią budowę i funkcjonowanie kości.

Pomaga także w procesie powstawania zdrowych komórek skóry chroniąc ich struktury DNA przed negatywnymi skutkami działania słońca chociażby. Wysoki poziom witaminy D pomaga także w ochronie przeciw nowotworom.

Jako użyteczną w naszych rozważaniach ciekawostkę można uznać fakt, iż wśród chorych na raka skóry (np. czerniaka) nie znaleziono żądnego powiązania tej choroby ze wzmożoną ekspozycją na światło słoneczne, oparzeniami tym wywołanymi czy nadmiernym opalaniem. Występowanie tej choroby nie jest determinowane przez zamieszkiwanie jakiegoś konkretnego regionu. Więcej zachorowań notuje się w krajach słabiej nasłonecznionych.

Trzeba także dokonać rozróżnienia na dwa rodzaje promieniowania – UVA i UVB. To pierwsze jest faktycznie szkodliwe dla naszego organizmu ponieważ przyczynia się do powstawania wolnych rodników, wnika głębiej i przechodzi przez szyby, wywołuje starzenie skóry oraz wykształcenie się komórek nowotworowych.

Promieniowanie UVB natomiast jest odpowiedzialne z syntezę witaminy D. Istotne jest również to, jak korzystamy ze światła słonecznego. Zaleca się raczej zwiększenie częstotliwości przebywania pod jego wpływem oraz skrócić jego czas, co pozwoli skórze przyzwyczaić się do niego i stopniowo wypracowywać narzędzia chroniące przed jego negatywnym wpływem. Z kolei nagła i intensywna ekspozycja na światło już tej możliwości naszemu organizmowi nie daje.

Naukowcy sądzą, że racjonalne korzystanie ze słońca pozwoliłoby znacznie zmniejszyć zachorowalność na wszystkie odmiany raka, co znacznie przewyższałoby ryzyko powstawania nowotworów skóry powodowanych bezpośrednio przez promieniowanie UV. Poza tym, jak się okazuje, witamina D powstająca w procesie syntezy światła słonecznego przyczynia się bardzo do zwalczania wczesnych stadiów stwardnienia rozsianego, którego występowanie jest znacznie częstsze w krajach północy (a więc takich w których dni słonecznych jest mniej).

Jak wynika z badań naukowych oraz z podejścia zdroworozsądkowego nie wolno słuchać przeciwników korzystania z energii słonecznej. Wystarczy pamiętać o tym, by korzystać z niej racjonalnie i z umiarem.

W kategorii: Mity związane ze zdrowiem, Pobyt w szpitalu Tagi: 

Zostaw komentarz

Wyślij komentarz

© 2019 Mity związane ze zdrowiem. Wszystkie prawa zastrzeżone.